Testy i Recenzje

Autonomiczny drift w Denza Z9 GT. Chińskie auto tańczy samo

Denza Z9 GT potrafi samodzielnie driftować bez kierowcy. Poznaj nową funkcję aktualizacji OTA, parametry auta i co to oznacza dla przyszłości aut elektrycznych.

Redakcja · 14 czerwca 2026
Exciting motorsport action with race cars speeding on a curved track.
Fot. Telmo Antunes / Pexels · Pexels License

Denza Z9 GT, luksusowy samochód elektryczny marki BYD, otrzymała aktualizację OTA, która umożliwia mu samodzielne driftowanie bez udziału kierowcy — funkcja, która jeszcze niedawno wydawałaby się czystą fantazją. Właściciele tego chińskiego auta mogą teraz siedzieć wygodnie na miejscu pasażera i nagrywać, jak ich pojazd kręci się w miejscu, wykonując kontrolowane poślizgi na podstawie zaprogramowanych parametrów.

Jak działa autonomiczny drift w Denza Z9 GT?

Tryb autonomicznego driftu pozwala samochodowi na samodzielne wykonywanie manewrów polegających na ciągłym poślizgu bez ingerencji kierowcy. Na filmikach zamieszczonych w internecie wyraźnie widać, że Denza Z9 GT robi całą pracę za kierowcę — auto utrzymuje kontrolę nad kątem poślizgu, prędkością obrotu i pozycją względem wybranego punktu. Jest to zaawansowana funkcja, która wymaga precyzyjnego sterowania siłą hamowania, przyspieszenia i kątem skrętu kół.

Chociaż trudno uwierzyć, że chińskie organy regulacyjne zaakceptowały taką funkcję, producent i regulatorzy zdecydowali, że jest to możliwe do uruchomienia wyłącznie na torach wyścigowych lub zamkniętych placach. To ograniczenie ma zapewne chronić bezpieczeństwo w ruchu drogowym, ponieważ awaria systemu mogłaby prowadzić do niebezpiecznych sytuacji.

Parametry techniczne Denza Z9 GT — moc, bateria i napęd

ParametrWersja elektryczna (503 KM)Wersja elektryczna (1156 KM)Wersja plug-in hybrid
Moc503 KM1156 KM870 KM
Silniki1 silnik3 silniki2.0T + 3 silniki
NapędTyłCztery kołaCztery koła
Bateria102,3 lub 122,5 kWh122,5 kWh63,8 kWh
Jednostka spalinowaBrakBrak2.0L turbodoładowana

Denza Z9 GT w wersji elektrycznej oferuje dwie opcje baterii: 102,3 kWh lub 122,5 kWh. Wersja z mniejszą baterią dostarcza 503 KM mocy na tylne koła, co już jest imponujące dla samochodu elektrycznego. Jednak to wersja z trzema silnikami i napędem na cztery koła, zasilana baterią 122,5 kWh, stanowi prawdziwy potwór — 1156 KM łącznej mocy czyni to auto jednym z najmocniejszych samochodów elektrycznych dostępnych na rynku chińskim.

Wersja plug-in hybrid łączy dwulitrowy turbodoładowany silnik spalinowy z trzema silnikami elektrycznymi, generując łącznie 870 KM mocy. Nie wiadomo jednak, czy ta konfiguracja również otrzymała funkcję autonomicznego driftu w najnowszej aktualizacji OTA.

Czy można rysować wzory, które auto odtworzy driftem?

Jedną z ciekawszych, choć niepotwierdzonych funkcji jest możliwość narysowania wzoru na ekranie dotykowym, który samochód miałby odtworzyć za pomocą sekwencji driftów. Teoretycznie kierowca mógłby narysować okrąg, ósemkę lub bardziej skomplikowany kształt, a auto miałoby spalić gumę w dokładnie takim samym wzorze.

Praktycznie jednak funkcja ta wydaje się mało realistyczna. Bardziej skomplikowane kształty wymagałyby zmiennych kątów kół, precyzyjnego manewrowania i obliczania trajektorii, co stanowiłoby niezwykle trudne wyzwanie inżynieryjne. Bardziej prawdopodobne jest, że funkcja ogranicza się do wyboru kąta obrotu za pomocą suwaka na ekranie, co pozwala na kontrolowanie, jak mocno auto się obraca.

Co to oznacza dla przyszłości aut elektrycznych?

Auonomiczny drift w Denza Z9 GT symbolizuje, jak daleko zaawansowała się technologia sterowania samochodami elektrycznymi w Chinach. Podczas gdy europejskie i amerykańskie producenci skupiają się na autonomicznej jeździe i bezpieczeństwie, chińskie marki jak BYD eksperymentują z funkcjami rozrywkowymi i spektakularnymi.

Ta funkcja ma również praktyczne znaczenie — umiejętność precyzyjnego sterowania poślizgiem może być wykorzystywana do testowania systemów stabilizacji elektronicznej, badania zachowania pojazdu w ekstremalnych warunkach oraz szkolenia kierowców na torach. Dla zwykłych właścicieli jest to przede wszystkim ciekawa zabawa, która pokazuje możliwości nowoczesnych aut elektrycznych.

Zarazem pojawia się pytanie o bezpieczeństwo — co by się stało, gdyby system zawiódt w krytycznym momencie? Dlatego właśnie ograniczenie funkcji do kontrolowanych obszarów jest rozsądnym podejściem. Niemniej jednak, autonomiczny drift w Denza Z9 GT to dowód na to, że chińskie producenty samochodów elektrycznych potrafią nie tylko konkurować z zachodnimi markami pod względem mocy i baterii, ale również oferować innowacyjne, a zarazem zabawne funkcje, które przyciągają uwagę konsumentów na całym świecie.

Najczęstsze pytania

Co to jest autonomiczny drift w Denza Z9 GT?

To funkcja wprowadzona poprzez aktualizację OTA, która pozwala samochodowi samodzielnie wykonywać manewry driftowe bez udziału kierowcy. Kierowca może siedzieć na miejscu pasażera i nagrywać, jak auto kręci się w miejscu na podstawie zaprogramowanych parametrów.

Ile mocy ma Denza Z9 GT w wersji elektrycznej?

Wersja elektryczna oferuje do 1156 KM w najmocniejszym wydaniu z trzema silnikami i napędem na cztery koła, zasilana baterią 122,5 kWh. Wersja plug-in hybrydy ma 870 KM łącznej mocy.

Czy autonomiczny drift jest legalny na zwykłych drogach?

Nie — funkcja ma działać wyłącznie na torach wyścigowych i zamkniętych placach. Chińskie organy regulacyjne zezwoliły na wprowadzenie tej opcji pod warunkiem ograniczenia jej użycia do kontrolowanych obszarów.

Jakie baterie są dostępne w Denza Z9 GT?

Samochód oferuje dwie opcje: akumulator 102,3 kWh lub 122,5 kWh w wersji elektrycznej, oraz 63,8 kWh w wersji plug-in hybrid z silnikiem spalinowym.

Czy można rysować wzory, które auto odtworzy driftem?

Według doniesień medialnych taka funkcja ma być dostępna — kierowca rysuje wzór na ekranie, a auto odtwarza go za pomocą sekwencji poślizgów. Jednak ta możliwość nie została oficjalnie potwierdzona przez producenta.

Na podstawie: Autoblog.pl. Tekst opracowany redakcyjnie.