wtorek, 4 sierpnia 2026
Modele i Premiery

BYD Ti7 w Europie: 408 KM, siedem miejsc i cena bliska 240 tys. zł

BYD Ti7 to siedmiomiejscowy SUV plug-in hybrid już dostępny w Wielkiej Brytanii.

04.08.2026 — Sylwia Ostrowska
A sleek white electric SUV parked on an open road with a scenic backdrop of mountains and sky.
Fot. Hyundai Motor Group / Pexels · Pexels License

BYD Ti7 to siedmiomiejscowy SUV plug-in hybrid, który właśnie wjeżdża na europejski rynek i stanowi największy model marki dostępny na Starym Kontynencie. Pojazd mierzy 5,146 metra długości i oferuje 408 KM mocy systemowej z hybrydowym napędem DM-p, który łączy dwa silniki elektryczne z turbodoładowanym benzynowym silnikiem 1,5 litra.

Wymiary i układ wnętrza — siedem miejsc w trzech rzędach

BYD Ti7 wyróżnia się na tle konkurencji przede wszystkim rozmiarem. Długość 5,146 metra plasuje go w segmencie dużych SUV-ów, a konfiguracja siedmiu miejsc rozłożonych w trzech rzędach siedzeń została specjalnie opracowana dla rynków brytyjskiego i europejskiego. Ta trzyrządowa aranżacja jest rzadkością wśród hybrydowych SUV-ów dostępnych w Europie i stanowi główny atut Ti7 dla rodzin poszukujących pojazdu z bogatą pojemnością.

Przestrzeń bagażnika zmienia się w zależności od konfiguracji siedzeń: 126 litrów przy rozłożonych wszystkich siedmiu miejscach, 970 litrów po złożeniu trzeciego rzędu i 1830 litrów przy obydwu złożonych tylnych rzędach. To daje użytkownikowi elastyczność, którą docenią zarówno duże rodziny, jak i osoby podróżujące z większą ilością bagażu.

Napęd plug-in hybrid DM-p — 408 KM i 119 km na baterii

Pod nadwoziem BYD Ti7 pracuje system hybrydowy plug-in oznaczony jako DM-p, który stanowi serce tego pojazdu. Układ składa się z przedniego silnika elektrycznego, tylnego silnika elektrycznego oraz turbodoładowanego silnika benzynowego o pojemności 1,5 litra i mocy 150 KM. Jednostka spalinowa pełni przede wszystkim rolę generatora prądu, a łączna moc systemowa całego układu wynosi imponujące 408 KM.

Dzięki dwóm silnikom elektrycznym auto dysponuje stałym napędem na cztery koła (AWD). Osiągi są godne uwagi: przyspieszenie od 0 do 100 km/h trwa zaledwie 4,8 sekundy, a prędkość maksymalna wynosi 190 km/h. Akumulator Blade o pojemności 35,6 kWh umożliwia przejechanie do około 119 kilometrów bez uruchamiania silnika benzynowego — wystarczająco dużo do codziennych dojazdów dla większości użytkowników.

Warto zaznaczyć, że identyczny napęd BYD stosuje w swoich samochodach sprzedawanych pod luksusową marką Denza. Na rynku chińskim Ti7 sprzedawany jest właśnie pod szyldem Denza, a nie BYD — co świadczy o ambicjach producenta wobec tego modelu.

Wyposażenie premium — ekran 15,6 cala i schowek termoelektryczny

W Wielkiej Brytanii Ti7 dostępny jest wyłącznie w wersji Excellence AWD z bogatym wyposażeniem standardowym. Lista obejmuje felgi o średnicy 20 cali, panoramiczny dach, tapicerkę skórzaną, trzystrefową klimatyzację oraz ogrzewanie i wentylację foteli — zarówno przednich, jak i dwóch zewnętrznych miejsc w drugim rzędzie.

Wnętrze wyposażone jest w centralny ekran dotykowy o przekątnej 15,6 cala, cyfrowe zegary o wielkości 10,25 cala oraz system audio z 18 głośnikami. Do ciekawostek należą dwie bezprzewodowe ładowarki o mocy 50 W każda oraz specjalny schowek centralny zdolny zarówno chłodzić, jak i podgrzewać napoje i żywność — funkcjonalność, którą docenią podróżnicy i rodziny.

Cena i dostępność — ile kosztuje BYD Ti7?

ParametrWartość
Cena w Wielkiej Brytanii47 995 funtów
Orientacyjna cena w euro~240 000 zł
Moc systemowa408 KM
Długość pojazdu5,146 m
Liczba miejsc7
Zasięg elektryczny~119 km
Pojemność baterii35,6 kWh
Przyspieszenie 0-100 km/h4,8 s
Prędkość maksymalna190 km/h
Data dostępności w UKlistopad 2027
Dostawy do klientówstyczeń 2027

W Wielkiej Brytanii BYD Ti7 wyceniono na 47 995 funtów, co po przeliczeniu na złote daje orientacyjną wartość rzędu 240 000 zł (przy założeniu kursu funta na poziomie około 5 zł). Jednak ta kwota nie jest ostateczna dla rynku polskiego. BYD regularnie stosuje bardziej agresywną politykę cenową na polskim rynku niż w wielu innych europejskich krajach, co może oznaczać wyraźnie niższą cenę katalogową w Polsce.

Pierwsze egzemplarze BYD Ti7 trafią do brytyjskich salonów w listopadzie 2027 roku, a dostawy do klientów mają ruszyć w styczniu 2027 roku. Data oficjalnego debiutu na pozostałych rynkach europejskich, w tym w Polsce, pozostaje na razie nieznana.

Co to oznacza dla polskiego rynku?

Pojawienie się BYD Ti7 w Europie sygnalizuje zmianę strategii chińskiego producenta wobec naszego kontynentu. Dotychczas BYD skupiał się na mniejszych i średnich modelach; Ti7 to wyraźny krok w kierunku segmentu premium i dużych SUV-ów, gdzie konkurencja jest zaciętą. Głównym rywalem będą modele takie jak Kia Sorento, Hyundai Santa Fe, Omoda 9 czy Jaecoo 8 — wszystkie hybrydowe SUV-y o podobnym profilu.

Dla polskich konsumentów oznacza to perspektywę alternatywy dla tradycyjnych europejskich i koreańskich producentów. Jeśli BYD rzeczywiście zastosuje agresywną politykę cenową na naszym rynku, Ti7 może stać się atrakcyjną opcją dla rodzin poszukujących siedmiomiejscowego SUV-a z nowoczesnym napędem hybrydowym. Trzyrządowy układ siedzeń, 408 KM mocy i zasięg elektryczny 119 km to kombinacja, którą trudno znaleźć w tej kategorii cenowej u konkurencji.

Warto jednak pamiętać, że model nie został jeszcze oficjalnie potwierdzony dla Polski. Potencjalni kupujący mogą spodziewać się dostępności dopiero w 2027 roku lub później, a ostateczna cena będzie zależeć od decyzji BYD dotyczącej pozycjonowania na naszym rynku.

Stylizacja — kanciasta, terenowa sylwetka

BYD Ti7 wyraźnie odróżnia się stylistyką od pozostałych modeli marki. Zamiast charakterystycznych dla BYD miękkich, organicznych linii, Ti7 prezentuje prostą, kanciasto zarysowaną sylwetkę z rozszerzonymi nadkolami i wyraźnie terenowym profilem. Mimo że producent nie zapowiada reduktora ani innych elementów charakterystycznych dla tradycyjnego napędu 4×4, wizualny przekaz auta jest jednoznaczny — to pojazd dla tych, którzy chcą wyglądać na gotowych do przygód.

Na podstawie: motohigh.pl. Tekst opracowany redakcyjnie.