piątek, 24 lipca 2026
Rynek i Aktualności

Chiny hamują: eksport elektrycznych aut ratuje branżę

Sprzedaż samochodów w Chinach spadła o 21 proc. w H1 2026. BYD, Volkswagen i marki premium tracą klientów, ale eksport elektrycznych pojazdów rośnie 65 proc.

Redakcja · 24 lipca 2026
Aerial shot of industrial warehouses under blue sky in Bình Dương, Vietnam.
Fot. Vietnam Real Estate / Pexels · Pexels License

Chiński rynek samochodowy, który przez lata potrafił wchłonąć niemal każdą liczbę nowych pojazdów, wchodzi w fazę głębokich zmian — sprzedaż krajowa spadła o 21,1 proc. w pierwszym półroczu 2026 roku, ale eksport elektrycznych aut rośnie eksplozywnie, tworząc nowy układ sił w branży.

Sytuacja jest paradoksalna: podczas gdy popyt wewnętrzny słabnie, chińskie fabryki produkują więcej niż kiedykolwiek. W H1 2026 wyprodukowały 14,993 mln pojazdów (spadek zaledwie 4 proc.), ale sprzedaż krajowa wyniosła 9,921 mln sztuk. Różnicę przejmują rynki zagraniczne — eksport wzrósł o 65,3 proc. do 5,096 mln samochodów, a w czerwcu po raz pierwszy przekroczył milion pojazdów w jednym miesiącu.

Liderzy rynku tracą na masową skalę

BYD, dominujący producent elektrycznych i hybrydowych samochodów, sprzedał w Chinach 795,7 tys. pojazdów — o 45,9 proc. mniej niż rok wcześniej. To szczególnie znaczące, bo BYD skupia się wyłącznie na napędach elektrycznych i plug-in hybrydach, czyli segmentach, które powinny rosnąć. Spadek pokazuje, że osłabienie popytu dotyka nie tylko tradycyjne silniki spalinowe.

Europejskie marki premium odczuwają jeszcze większy cios:

MarkaSprzedaż H1 2026Zmiana rok do roku
Mercedes-Benz169,3 tys.-32,5%
BMW221,0 tys.-18,1%
Audi227,6 tys.-15,7%
Tesla239,0 tys.-9,3%

Mercedes stracił prawie trzecią część sprzedaży, a BMW i Audi również notują dwucyfrowe spadki. Nawet Tesla, mimo mniejszej straty niż BYD czy Volkswagen (665,5 tys., -28,8 proc.), wyraźnie traci dynamikę na chińskim rynku.

Zmienia się pojęcie prestiżu i premium

Problemy europejskich producentów wynikają nie tylko z ogólnego osłabienia popytu, ale z fundamentalnej zmiany preferencji klientów. Chińskie marki technologiczne — NIO, Xiaomi, AITO, Zeekr, Denza i Li Auto — oferują zaawansowane systemy autonomiczne, rozbudowane multimedia, potężne napędy i bogate wyposażenie w cenach często niższych niż porównywalne modele z Europy.

Dla chińskich nabywców elektrycznych samochodów coraz bardziej istotne są oprogramowanie, szybkość aktualizacji, systemy głosowe i elektronika pokładowa. Tradycyjny prestiż marek europejskich — długo decydujący o wyborze — ma coraz mniejsze znaczenie. W Chinach w dobrym tonie pozostaje zakup auta rodzimej produkcji, co stanowi dodatkową barierę dla importowanych modeli.

Młode marki technologiczne rosną dwucyfrowo

Nielsen tradycyjnych producentów kontrastuje z dynamicznym wzrostem młodych marek:

  • Leapmotor: +33,7 proc. do 260,2 tys. samochodów
  • Xiaomi: +17,2 proc. do 185,1 tys. jednostek
  • AITO: +10,2 proc. do 162,7 tys. pojazdów
  • Galaxy (grupa Geely): 378,7 tys. samochodów, czołowa pozycja na rynku

Te marki przyciągają klientów, którzy kilka lat temu wybieraliby Audi, BMW lub Mercedesa. Ich siła tkwi w zaawansowanej elektronice, sztucznej inteligencji i systemach autonomicznych — obszarach, gdzie chińskie firmy technologiczne mają głębokie kompetencje.

Elektryki rośną, spalinowe umierają

Struktura rynku zmienia się radykalnie. Samochody zelektryfikowane (elektrycy, plug-in hybrydy, range extendery) stanowią już 49,6 proc. całkowitej sprzedaży, a na samym rynku wewnętrznym przekroczyły 51,3 proc. W czerwcu 2026 osiągnęły 63,1 proc. — niemal dwie na trzy sprzedane auta miały napęd elektryczny.

Tradycyjne samochody spalinowe kurczą się dramatycznie: sprzedaż wyniosła 4,831 mln sztuk (spadek 27,8 proc.), a w segmencie osobowych aut spadek wyniósł 31,9 proc. do 3,694 mln. W czerwcu samo sprzedaż tradycyjnych samochodów spadła o 45 proc.

Eksport elektrycznych aut eksploduje

Gdyby nie rosnący eksport, chińska branża byłaby w znacznie gorszej sytuacji. Zagraniczna sprzedaż samochodów zelektryfikowanych wzrosła o 120 proc. do 2,355 mln sztuk, w tym:

  • Elektrycy: 1,433 mln (wzrost 110 proc.)
  • Plug-in hybrydy: 922 tys. (wzrost 140 proc.)

Na eksport trafiło również 2,741 mln tradycyjnych samochodów spalinowych (wzrost 35,5 proc.) — chińskie fabryki nie przestają ich produkować, ale szukają dla nich klientów poza własnym krajem.

Co to oznacza dla Europy?

Spadki BYD, Geely, Chery czy Changana na rynku wewnętrznym nie powinny uspokajać europejskich producentów. Im trudniej sprzedać samochód w Chinach, tym większa motywacja, by wysłać go za granicę. Największe chińskie koncerny mają skalę pozwalającą przez dłuższy czas walczyć o udział w nowych regionach, nawet przy ograniczonej rentowności poszczególnych modeli.

Można spodziewać się kolejnych premier, agresywnych cen, atrakcyjnych programów finansowania i szybszej rozbudowy sieci dealerskich w Europie. Chińskie marki, które stracą dynamikę w kraju, będą szukać wzrostu na rynkach międzynarodowych — szczególnie w Europie, gdzie już przekroczyły 10 proc. udziału w sprzedaży nowych samochodów. To oznacza intensywną konkurencję dla tradycyjnych europejskich producentów, którzy muszą się zmierzyć nie tylko ze słabnącym popytem, ale również z coraz bardziej zaawansowanymi i tańszymi alternatywami z Chin.

Najczęstsze pytania

Dlaczego sprzedaż samochodów w Chinach tak mocno spada?

Rynek chiński wchłonął już ogromne ilości nowych aut, a konkurencja między markami stała się brutalna. Klienci przesuwają się między producentami, a całkowita sprzedaż krajowa spadła o 21,1 proc. w H1 2026. Jednocześnie tradycyjne samochody spalinowe kurczą się o 27,8 proc., bo kupujący wybierają elektryków i hybrydy.

Czy chińskie marki elektryczne rzeczywiście konkurują z europejskim premium?

Tak — marki takie jak NIO, Xiaomi, Zeekr i AITO oferują zaawansowane systemy autonomiczne, multimedia i bogate wyposażenie w cenach niższych niż porównywalne modele Audi, BMW czy Mercedesa. Dla chińskich klientów coraz ważniejsze są oprogramowanie i aktualizacje, a prestiż europejskich marek traci na znaczeniu.

Co się dzieje z produkcją, skoro sprzedaż krajowa spada?

Produkcja w Chinach wyniosła 14,993 mln pojazdów (spadek 4 proc.), ale eksport rośnie 65,3 proc. Chińskie fabryki przesuwają sprzedaż za granicę — w czerwcu 2026 po raz pierwszy przekroczono milion samochodów wyeksportowanych w jednym miesiącu.

Czy to oznacza większą konkurencję chińskich aut w Europie?

Zdecydowanie. Spadki na rynku wewnętrznym zwiększają motywację chińskich producentów do ekspansji zagranicznej — mogą oferować agresywne ceny, atrakcyjne finansowanie i rozbudowywać sieć dealerską. Duże koncerny mogą walczyć o udział w nowych regionach nawet przy niskiej rentowności.

Które chińskie marki rosną, mimo spadku na krajowym rynku?

Leapmotor (+33,7 proc.), Xiaomi (+17,2 proc.) i AITO (+10,2 proc.) — młode marki technologiczne z zaawansowanymi systemami autonomicznymi i oprogramowaniem. Również Galaxy (marka grupy Geely) sprzedała 378,7 tys. aut i znalazła się w czołówce rynku.

Na podstawie: Rzeczpospolita. Tekst opracowany redakcyjnie.