Rynek i Aktualności

Chińskie elektryki podbijają Europę. UE traci bitwę o rynek

Chińskie samochody elektryczne zdobyły 7% europejskiego rynku. BYD wyprzedził Teslę, MG weszło do top 20. Czy UE zdoła powstrzymać ekspansję?

Redakcja · 8 czerwca 2026
Modern SUV with bike rack cruised by cyclist on a sunny Georgia highway, highlighting outdoor adventure.
Fot. Jetour Georgia / Pexels · Pexels License

Chiny odnotowały rekordową nadwyżkę handlową z Unią Europejską w pierwszym kwartale 2026 roku, a głównym motorem tego wyniku są właśnie samochody elektryczne i hybrydy. Eksport z Państwa Środka do krajów unijnych sięgnął około 148 miliardów dolarów, podczas gdy import z UE wyniósł zaledwie 65 miliardów. Dane zebrane przez Instytut Studiów nad Chinami Mercator nie pozostawiają złudzeń — Europa staje się coraz bardziej zależna od chińskiej motoryzacji.

Elektryki z Chin podbijają europejskie drogi

Wartość sprzedaży chińskich pojazdów elektrycznych i hybrydowych w Europie niemal się podwoiła rok do roku w pierwszych trzech miesiącach 2026 roku. Co więcej, stanowi to już jedną trzecią całego chińskiego eksportu samochodów na świecie. Trend ten nie jest chwilową anomalią — dane Eurostatu za rok 2025 potwierdzają, że UE zanotowała wtedy potężny deficyt handlowy z Chinami, a pojazdy odgrywały w nim coraz ważniejszą rolę.

Przełomowym momentem okazał się rok 2025, kiedy import aut chińskiej produkcji do Unii Europejskiej po raz pierwszy przekroczył barierę miliona sztuk. Chińskie marki zdobyły łącznie siedem procent europejskiego rynku motoryzacyjnego, wypierając przy tym tradycyjnych graczy z Japonii i Korei Południowej, których udziały pozostały w stagnacji.

BYD wyprzedza Teslę, MG wchodzi do europejskiej czołówki

Symbolem tej zmiany stał się luty 2025 roku, gdy BYD po raz pierwszy wyprzedził Teslę pod względem liczby nowo zarejestrowanych pojazdów w Europie. W całym minionym roku chińskie marki łącznie sprzedały na Starym Kontynencie blisko 811 tysięcy samochodów — to niemal dwukrotnie więcej niż rok wcześniej.

Najlepiej w tym zestawieniu wypada MG, które awansowało na 16. miejsce w ogólnoeuropejskim rankingu sprzedaży, wyprzedzając takie marki jak Nissan czy Fiat. BYD uplasował się na pozycji 22., a jego największym hitem okazał się model Seal U — sprzedany w liczbie ponad 79 tysięcy sztuk, z czego aż 72 tysiące stanowiły wersje plug-in hybrid. To czyni go najchętniej kupowaną hybrydą PHEV w Europie.

Chery, Leapmotor i Geely — kolejni gracze na wznoszącej fali

Imponujący skok zanotowała grupa Chery, która zwiększyła łączną sprzedaż z niespełna 17 tysięcy aut w 2024 roku do ponad 120 tysięcy w roku 2025. Za ten wynik odpowiadają przede wszystkim marki Jaecoo (blisko 57 tysięcy sztuk) oraz Omoda (ponad 52 tysiące sztuk).

Dynamicznie rośnie również Leapmotor, wspierany przez europejski koncern Stellantis — marka sprzedała ponad 33 tysiące pojazdów, a jej lokomotywą jest elektryczny model T03. Grupa Geely z kolei dostarczyła łącznie ponad 68 tysięcy aut, z czego największy udział miała marka Polestar z wynikiem blisko 48 tysięcy pojazdów.

Obecnie na europejskich rynkach obecne są dziesiątki chińskich marek: od budżetowych po premium. Wśród nich można wymienić m.in. MG, BYD, Omoda, Jaecoo, Chery, Jetour, Leapmotor, Polestar, Zeekr, Lynk & Co, Nio, Xpeng, Hongqi, Maxus, Seres, Voyah, BAIC czy GWM. Do chińskiego kapitału należą również marki o europejskim rodowodzie, takie jak Volvo i Lotus.

Technologia, nie tylko cena

Sukces chińskich producentów nie wynika wyłącznie z atrakcyjnych cen. Podczas targów Auto China 2026 w Pekinie firmy z Państwa Środka prezentowały pojazdy jako zintegrowane platformy cyfrowe, łączące sztuczną inteligencję z zaawansowanymi usługami łączności.

— Produkcja motoryzacyjna nie dotyczy już tylko samochodu. Samochód staje się platformą technologiczną, która łączy życie ludzi — podkreśla James Pearson, szef agencji Lionheart Global.

Analitycy prognozują, że udział chińskich marek w europejskim rynku może w ciągu kilku lat wzrosnąć nawet do 25 procent. Tradycyjni europejscy producenci mają bowiem wyraźne trudności z dotrzymaniem kroku w obszarze cyfryzacji i oprogramowania.

Cła nie powstrzymały chińskiej ekspansji

W odpowiedzi na rosnącą presję Unia Europejska wprowadziła w 2024 roku cła wyrównawcze na chińskie pojazdy elektryczne zasilane bateriami. Jak jednak wynika z analiz Rhodium Group, środek ten okazał się niewystarczający. Po krótkotrwałym spowolnieniu pod koniec 2024 roku import szybko powrócił do poprzednich poziomów.

Chińscy producenci znaleźli sposób na ominięcie restrykcji — zaczęli masowo eksportować samochody z silnikami spalinowymi oraz hybrydy plug-in, które nie podlegają dodatkowym opłatom celnym. Całkowity eksport aut osobowych z Chin rósł więc w dalszym ciągu w szybkim tempie.

Konsolidacja nieunikniona, ale BYD i MG przetrwają

Europejscy producenci wskazują na jedno istotne słabe ogniwo chińskiej ekspansji — ogromne rozdrobnienie rynku. Martin Jahn, członek zarządu Skody odpowiedzialny za sprzedaż i marketing, ocenił w rozmowie z brytyjskim dziennikiem, że spośród około 150 chińskich marek elektrycznych wiele skazanych jest na zniknięcie.

— Konsolidacja w końcu nastąpi. Przetrwają najsilniejsi — jak MG i BYD. Czy wszystkie inne będą dalej funkcjonować w Europie? Tego nie jestem pewien — stwierdził Jahn, dodając, że dla europejskich producentów większym zagrożeniem jest chiński napór na rynkach Afryki Północnej i Bliskiego Wschodu niż bezpośrednia rywalizacja na Starym Kontynencie.

Niezależnie od tego, jak zakończy się ta rywalizacja, jedno jest pewne: chińskie elektryki i hybrydy na dobre zadomowiły się w Europie, a tempo ich ekspansji nie wykazuje oznak spowolnienia.

Na podstawie: Money.pl. Tekst opracowany redakcyjnie.