Rynek i Aktualności

Chiński elektryk bez klamek stanął w ogniu. Pasażerowie uwięzieni

Wstrząsające nagranie z Chin pokazuje płonący elektryk, z którego pasażerowie nie mogą uciec. Wszystko przez elektryczne klamki bez awaryjnego otwierania.

Redakcja · 8 czerwca 2026
Dramatic scene of firefighters tackling a burning car on a busy highway in Springfield, VA.
Fot. Styves Exantus / Pexels · Pexels License

Nagranie wideo krążące po chińskich i światowych mediach społecznościowych mrozi krew w żyłach. Widać na nim płonący samochód elektryczny, a uwięzieni w środku pasażerowie nie są w stanie otworzyć drzwi. Przyczyną tragedii okazały się elektryczne klamki — pozbawione jakiegokolwiek mechanicznego systemu awaryjnego.

Wiral, który nie jest fikcją

Wielu internautów w pierwszej chwili uznało nagranie za dzieło sztucznej inteligencji lub spreparowany materiał. Nic bardziej mylnego — zdarzenie jest autentyczne i miało miejsce w Chinach. Film dokumentuje jeden z najbardziej przerażających scenariuszy, jakie mogą spotkać użytkownika nowoczesnego samochodu elektrycznego: pożar pojazdu połączony z niemożnością wydostania się z kabiny.

W sytuacji awaryjnej, gdy zasilanie elektryczne zawodzi — a pożar niemal natychmiast odcina prąd lub powoduje zwarcia — drzwi wyposażone wyłącznie w elektroniczne mechanizmy otwierania stają się pułapką. Pasażerowie, zamiast w kilka sekund opuścić pojazd, są skazani na szukanie wyjścia, którego fizycznie nie ma.

Elektryczne klamki — wygoda, która może kosztować życie

Elektryczne, chowane klamki to jeden z charakterystycznych elementów designu wielu nowoczesnych samochodów elektrycznych — szczególnie tych produkowanych przez chińskie marki. Producenci chwalą się nimi jako dowodem na zaawansowanie technologiczne i aerodynamiczną elegancję pojazdu. W normalnych warunkach działają bez zarzutu: wysuwają się automatycznie po odblokowaniu auta lub po dotknięciu czujnika.

Problem pojawia się w sytuacjach kryzysowych. Wypadek drogowy, zalanie, a przede wszystkim pożar — to scenariusze, w których elektronika może zawieść w ułamku sekundy. Jeśli producent nie przewidział mechanicznego systemu awaryjnego, pasażerowie zostają uwięzieni we wnętrzu.

Niektóre pojazdy posiadają awaryjne linki lub mechaniczne dźwignie schowane przy progu drzwi lub pod tapicerką. Jednak ich lokalizacja często jest nieznana użytkownikom, a w panice i przy ograniczonej widoczności spowodowanej dymem — praktycznie niemożliwa do znalezienia.

Chiny wprowadzają zakaz. Przepisy mają uratować życie

Tragiczne nagranie to nie odosobniony incydent, lecz symptom poważniejszego problemu systemowego. Chińskie władze dostrzegły zagrożenie i zdecydowały się na radykalne działanie: wkrótce wejdzie w życie zakaz produkcji samochodów wyposażonych w elektryczne klamki, które nie posiadają mechanicznego systemu awaryjnego.

Nowe regulacje mają zobowiązać producentów do zapewnienia pasażerom możliwości otwarcia drzwi niezależnie od stanu zasilania pojazdu. Oznacza to konieczność przeprojektowania drzwi w wielu modelach lub przynajmniej wbudowania fizycznej dźwigni awaryjnej, łatwej do znalezienia i użycia nawet w ekstremalnych warunkach.

To ważny krok, biorąc pod uwagę skalę chińskiego rynku motoryzacyjnego — największego na świecie. Regulacje mogą również wpłynąć na modele eksportowane do Europy i innych regionów.

Co to oznacza dla europejskich nabywców chińskich elektryków?

W Europie problem elektrycznych klamek również istnieje, choć regulacje w tym zakresie dopiero się kształtują. Część modeli dostępnych na Starym Kontynencie — w tym pojazdy marek takich jak BYD, Xpeng, Zeekr czy MG — wyposażona jest w różne warianty elektronicznych mechanizmów otwierania drzwi.

Nabywcy chińskich elektryków powinni przed zakupem sprawdzić, czy wybrany model posiada mechaniczny system awaryjny. Warto też zapoznać się z instrukcją obsługi i zlokalizować awaryjne otwieracze drzwi — zanim będą potrzebne.

Na co zwrócić uwagę przy zakupie?

  • Awaryjny mechanizm otwierania drzwi — czy istnieje i gdzie się znajduje?
  • Dostępność bez narzędzi — czy można go uruchomić gołymi rękami w kilka sekund?
  • Widoczność oznaczenia — czy awaryjna dźwignia jest wyraźnie oznaczona?
  • Testy bezpieczeństwa — czy model przeszedł testy uwzględniające scenariusze awaryjne?

Bezpieczeństwo ważniejsze niż design

Wiralne nagranie z Chin to bolesne przypomnienie, że innowacje technologiczne w motoryzacji muszą iść w parze z bezpieczeństwem. Elektryczne klamki mogą być efektowne i aerodynamiczne, ale ich wdrożenie bez solidnego systemu awaryjnego jest niedopuszczalne.

Chińskie przepisy idą w dobrym kierunku. Pytanie, czy europejscy regulatorzy i sami producenci wyciągną wnioski, zanim podobna tragedia wydarzy się bliżej nas.

Na podstawie: Auto Świat. Tekst opracowany redakcyjnie.